Internauci chyba nigdy nie dojrzeją i potrafią rozdmuchać każdą pierdołę. Okazuje się, że brak basenów w The Sims 4 jest problemem tak ważnym, że najwyraźniej gra jest teraz całkowicie niegrywalna i nie warta złamanego grosza. Nagle basen okazuje się esencją Simsów i jego brak oznacza koniec marki. Bojkotujemy EA, bo nie mogę zbudować basenu w Simsach.
Jak już dzieciaki podłapią jakieś lotne hasełko, to nie pozostaje nic innego jak chować się w bunkrze jak przed atakiem bombowym.
Cała burza w szklance wody sprowadza się do paskudnego paradoksu.
Z jednej strony odbiorcy recenzji chcą usłyszeć rzetelną i dobrze zargumentowaną opinię. Z drugiej strony wcale tego nie chcą. Chcą wyłącznie, żeby mówiono im to co chcą usłyszeć.
Ale nie da się zjeść ciastka i nadal mieć ciastko. Chciałbym mieć ciastko.
Komentowanie wyłączone